POLSKI
Jesteś w: SGH » Informacje » Nowy gmach SGH » Media o Budynku C » Gazeta Wyborcza - ...

Gazeta Wyborcza - rubryka: Stołeczna: Gmach z półkami na samochody

    
Maszyna, która sama parkuje samochody, zacięła się i na otwarciu nowego budynku SGH nie chciała pokazać, co potrafi.
 
-A gdzie lustro? Taki rozmach, ao lustrze przy szatni zapomnieli? -rozglądały się bezradnie panie, które przyszły na otwarcie nowego budynku Szkoły Głównej Handlowej.
Wczoraj uczelnia chwaliła się nowoczesnym gmachem na rogu ulic Niepodległości i Madalińskiego. Budynek zcharakterystycznym dachem wkształcie dziobu okrętu (okręt to symbol SGH) jest upominkiem wartym 50 mln zł, jaki sprawiła sobie uczelnia na obchodzone właśnie stulecie. - To dobry znak na następne stulecia -podkreślał prof. Adam Budnikowski, rektor SGH.
Gmach otrzymał symbol C, czyli rzymskie sto. Wyglądem nawiązuje do głównego gmachu SGH. Na tym podobieństwo się kończy, bo według pracowników uczelni C jest cudem techniki. -Sale obsługiwane są przez najwyższej klasy system audiowizualny. Każde stanowisko ma podłączenie do sieci. Wykładowcę, który ma prelekcję na jednej sali, można oglądać we wszystkich innych -opowiadał wicekanclerz uczelni Jacek Siedlecki.
Studentów nowoczesność martwi. -Jesteśmy zaskoczeni ilością monitoringu. Mam nadzieję, że nie zostanie wykorzystany do egzekwowania 11. przykazania -mówił Łukasz Kawiorski. To 11. przykazanie na SGH brzmi: „Nie ściągaj!“.
 
W budynku znajdują się trzy aule, 12 sal seminaryjnych, 10 wykładowych, osiem komputerowych, pięć pomieszczeń dla katedr i instytutów. Obiekt jest przystosowany dla niepełnosprawnych, np. przyciski w windach są opisane brajlem. Nad salą konferencyjną jest ogromny taras.
Jednak najciekawsze kryje się pod budynkiem. Tam znajduje się wielopoziomowy parking na 118 samochodów. Garaż wyposażony jest wspecjalne palety, które same parkują pojazdy, przemieszczając je między wjazdem a miejscem parkingowym. W dodatku układają je jeden na drugim.
 
Niestety, wczoraj maszyneria się zacięła inie chciała zaprezentować, co potrafi. Dopiero na ostatnim poziomie parkingu, gdzie urządzeniem steruje się ręcznie, wicekanclerz mógł pokazać, jak będą parkować wykładowcy.
-Wystarczy wystukać numer miejsca ipalety tak się przesuwają, by umożliwić wjazd na tę oznaczoną numerem. Wysiada się. Zamyka bramkę. Amaszyna sama ustawia samochód. Jak chcemy wyjechać, znów wystukujemy numer ipojazd jest podstawiany do wyjazdu - objaśniał Jacek Siedlecki.
Rzecznik prasowy Tomasz Rusek zarzekał się, że nim profesorowie wjadą do garażu, zostanie dokładnie sprawdzony, by nie okazało się, że maszyna znów się zatnie i samochody zostaną uwięzione w boksach.