Wołyń 2001
Wołyń, 17-21 października 2001 r.
XXIV Objazd Historyczny
Uczestnicy XXVI Objazdu Historycznego SGH przed zamkiem w Korcu
Założeniem szkoły wyższej jest kształcenie studentów nie tylko w wąsko pojętym kierunku czy zawodzie, ale i troska o jak najpełniejszy rozwój intelektualny młodego człowieka. Uczelnie oferują zatem dużą ilość znakomitych zajęć uzupełniających i rozwijających wiedzę. Szkoła Główna Handlowa w pełni realizuję tę zasadę, oferując studentom wiele przedmiotów i zajęć, umożliwiających wszechstronne wykształcenie. Taką właśnie formą rozwoju jest, odbywający się dwa razy do roku, objazd historyczny. O korzeniach i dziejach objazdów, organizowanych przez Katedrę Historii Gospodarczej i Społecznej, można było już w Gazecie SGH przeczytać (nr 128, 15.XI.2000). Przypomnę jedynie, iż pomysł organizowania tego typu konwersatoriów objazdowych został zaczerpnięty z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego i zaadoptowany dla potrzeb SGPiS-u w końcu lat siedemdziesiątych przez ówczesnego asystenta, a dzisiejszego profesora SGH Wojciecha Morawskiego.
W trzeciej dekadzie października 2001 odbył się kolejny - XXIV już objazd historyczny. Dzięki przychylności i wsparciu finansowemu władz rektorskich, grupa 44 studentów Studium Dyplomowego wyruszyła na Wołyń. Kierownictwo objazdu tradycyjnie sprawował prof. W. Morawski, wspomagany przez grono pracowników Katedry Historii Gospodarczej i Społecznej.
Baza objazdu znajdowała się w dawnej stolicy województwa wołyńskiego - Łucku i tu rozpoczynał się każdy z czterech spędzonych na Ukrainie dni. Odwiedziliśmy Ołykę, Klewań, Równe, Dubno, Młynów, Korzec, Sławutę, Ostróg, Bełz, Sokal, Niskienicze, Włodzimierz Wołyński. Zasadą objazdu było takie rozplanowanie trasy, które umożliwiło uczestnikom konwersatorium dotarcie przede wszystkim do miejsc położonych z dala od tradycyjnych szlaków turystycznych, a przez to trudno dostępnych i czasami również nieznanych przeciętnemu podróżnikowi. Kryterium doboru trasy nie stanowią jednak tylko zabytki architektury, ale również miejsca związane z historią i tradycją wielonarodowej i wielokulturowej Rzeczpospolitej. Co ciekawe, dało się zaobserwować, iż studenci - znając orientacyjną trasę objazdu - samodzielnie studiowali literaturę dotyczącą jego tematu. Uczestnicy objazdu mieli więc okazję obejrzeć m.in.: pałac Radziwiłłów w Ołyce (dziś szpital psychiatryczny), zamek Czartoryskich w Klewaniu (dziś zdewastowaną, spaloną i trudną do odnalezienia ruinę), synagogę w Dubnie (obecnie warsztat samochodowy), czy zejść do - znajdującej się w cerkwi w Niskieniczach - krypty grobowej wojewody kijowskiego Adama Kisiela. Niestety, nie udało nam się wejść do klasztoru w Sokalu - mury jednego z najcięższych więzień na Ukrainie oraz zdecydowana postawa strażników okazały się twardsze niż upór studentów SGH.
Oprócz wiedzy historycznej uczestnicy objazdu mieli również niepowtarzalną szansę wzbogacenia swej wiedzy z zakresu nauk ekonomicznych. Z rozmów ze studentami wynikało, iż bardzo cenne było dla nich doświadczenie z handlem, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach ukraińskich. Myślę, iż te doświadczenia dały im lepsze pojęcie o trudnościach transformacji gospodarki planowej niż kilka, wysłuchanych w auli, wykładów.

